• Wpisów:471
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:06
  • Licznik odwiedzin:2 732 / 1713 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak chcialas kurwa zablysnac to bylo sie brokatem posypac
 

 
Kto powiedział, że noc jest od spania? Nie, nie, proszę państwa, noc jest właśnie od niszczenia sobie życia. Od analiz tego, co było już i tak zanalizowane milion razy. Od wymyślania dialogów, na które i tak nigdy się nie odważymy. Noc jest od tworzenia wielkich planów, których i tak nie będziemy pamiętać rano. Noc jest od bólu głowy do mdłości i od wyśnionych miłości.
 

 
Tam w środku, we mnie, coś krwawi, coś tęskni.
 

 
Mała dziewczynka po świecie kroczy, lecz zapłakane ma swe piękne oczy.
 

 
Nie poddam się.
.
Dam radę.
.
.
Jestem silna.
.
.
.
Co Ja pierdolę!
 

 
I wiesz, przyszłabym do Ciebie, gdybym miała pewność, że mnie nie odrzucisz.
 

 
WIARA
NADZIEJA
MIŁOŚĆ

Trzy podstępne suki, przez które moje życie straciło jakikolwiek sens.
 

 
Nienawidzę momentu, gdy nagle robi mi się panicznie przykro bez powodu.
 

 
Jak przyjaźń to do śmierci i nigdy na odpierdol.
 

 
Egoistyczne kurwy.
 

 
Siedzisz w pokoju z piórem w ręku, przy czystej kartce. Drzwi zamknięte. Twoja ręka drży, a łzy zaczynają spływać po Twoim policzku - po raz trzeci w ciągu tej godziny. ' Do mojej rodziny ' - piszesz na kartce, ale decydujesz, że to zły początek listu. Listu samobójczego. Próbujesz zacząć jeszcze raz, ale nie wiesz co napisać. Nikt Cię nie rozumie. Nikt nie wie co przechodzisz. Jesteś sama - a przynajmniej tak myślisz. Nikogo nie obchodzi czy jesteś żywa, czy martwa. Nie piszesz do nikogo.
Jest noc, a Ty wchodzisz do łóżka i szepczesz: ' Żegnaj.. ' A z tym wiąże się Twoja ostateczna decyzja. To Twój ostatni oddech, chcesz to wszystko zakończyć. Już nic Cię nie obchodzi, prawda?
Jest wtorek następnego dnia. O godzinie 7.21 Twoja matka podchodzi do drzwi i puka do pokoju. Ona nie wie co się stało. Puka jeszcze kilka razy wzywając Twoje imię i prosząc o otwarcie. Gdy nie ma odpowiedzi, sama otwiera drzwi. Zaczyna rozpaczliwie krzyczeć i upada na podłogę, podczas gdy Twój ojciec wchodzi do pokoju. Twoje rodzeństwo wyszło już do szkoły. Matka zbiera w sobie ostatnią energię by podejść do łóżka. Pochyla się nad martwym ciałem, krzyczy i płacze. Twój ojciec próbuje zatrzymać łzy, ale w tej chwili nie potrafi. Jest zbyt słaby. Dzwoni po pogotowie.
Twoja matka obwinia siebie. Przypomina sobie wszystkie razy, kiedy mówiła do Ciebie ' Nie! ', wszystkie te razy, kiedy kiedy krzyczała na Ciebie i wysyłała do pokoju za coś głupiego. Twój ojciec obwinia siebie za to, że nie był zawsze, gdy prosiłaś Go o pomoc, bo pracował i był z dala od domu. Nikogo nie obchodzi Twoja śmierć, prawda?
Godzina 8.34.
Pukanie do drzwi w klasie, to zasada szkoły. Twoja matka wygląda martwiej niż kiedykolwiek. Zwraca się do nauczyciela, prosząc Go na bok. Uczniowie zamarli ' Co się stało? ' Nauczyciel wraca i informuje klasę o Twoim samobójstwie. Popularne dziewczyny, które zawsze mówiły, że jesteś gruba i brzydka, obwiniają siebie. Dzieciak, który zawsze kopiował Twoją pracę domową i traktował Cię jak gówno, teraz obwinia siebie. Nauczyciel obwinia siebie za to, że krzyczał na Ciebie, gdy gadałaś na lekcjach, albo gdy czegoś zapomniałaś.
Ludzie płaczą, krzyczą. Są w szoku, w żalu, co zrobili. Nikt się nie przejmuje, prawda?
Twoje rodzeństwo wraca do domu. Twoja matka musi im powiedzieć, że Ciebie nie ma, na zawsze. Twoja siostra bez względu na to, ile razy krzyczała na Ciebie, mówiła, że Cię nienawidzi, kradła Twoje rzeczy - zawsze Cię kochała. Teraz ona obwinia siebie. Mówi: ' Dlaczego nie robiłam tego, co chciała, żebym zrobiła? ' Nikogo nie obchodzisz, prawda?
 

 
- Kocham Cię.
- Co?
- Nic. Klawiaturę czyszczę.
 

 
Nie ufaj.
Nie przywiązuj się.
Nie czekaj.

..pierdol ich wszystkich..
 

 
Całe życie człowieka jest tylko podróżą do śmierci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- Czego się boisz? - Zapytał.

' W jednej chwili w jej głowie pojawiły się setki myśli: Boję się tego, że będę zwykłym, szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym. Także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. Boję się życia. A najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz tego, co chcę Ci powiedzieć, że jesteś dla mnie cholernie ważny... '

- Boję się pająków - Odpowiedziała.
 

 
Pamiętasz? Mieliśmy przetrwać wszystko.
 

 
Chcesz mnie?
Opowiem Ci wszystko.
Jak nie jadłam.
Jak wymiotowałam.
Jak często płakałam.
Jak piłam po nocach, by zapomnieć o bólu.
Ale czy wtedy zostaniesz?
 

 
WITAJ W CHORYM ŚWIECIE ZDROWYCH LUDZI!
 

 
Nic tak nie krzywdzi jak przypadkowe słowa dające nadzieję.
 

 
Byłeś ważny więc jesteś i nic tego nie zmieni. Żadna kłótnia, wyzwiska czy łez strumienie. Ona Cię kocha - zrozum, przecież to na prawdę widać. Jesteś jej marzeniem, jej światem więc wybacz.
 

 
Myśli chaotycznie, niepoukładane. Takie osoby nie powinny być same.
 

 
Bywają dni, gdy czuję się lepiej. Zapominam o problemach i o Tobie. Powoli układam sobie życie w zgrabną kupkę i buduje związek z kimś, kto umacnia wszystko. Wtedy Ty wracasz, mówisz, że jestem ważna i znowu niszczysz wszystko. Siedzisz w mojej głowie, nie dajesz spokoju w dzień i w nocy. Nie mogę się wtedy skupić by na swojej kupce wybudować coś co miałoby sens. Liczysz się tylko Ty i znowu dajesz nadzieję.
 

 
Nie budź mnie. Otul myślami. Niech trwa sen, w którym jesteśmy sami.
 

 
Pracuje jako opiekunka do dzieci. Pilnuje pewnego małego chłopca. Dzisiaj miałam na sobie szorty i tak sądzę było mi widać moje blizny na udach. Chłopczyk dotknął ich i powiedział: ' Wiem jak one się tak dostały. '. Zapytałam: ' Jak? '. Popatrzył na mnie smutno i powiedział: ' Już je kiedyś widziałem. Moja duża siostra takie miała i powiedziała mi, że niegrzeczni ludzie kładą je na Twoim ciele, gdy są dla Ciebie nie mili. Ty też nie jesteś miła dla siebie. Moja siostra odeszła, nie wiem gdzie poszła. Mama powiedziała mi, że jest teraz na szczęśliwych wakacjach, bo tutaj była zbyt smutna. Tęsknię za nią. Proszę, Ty nie wyjeżdżaj na takie wakacje. '
 

 
Może być tak pięknie, odstawmy na bok pretensje.
 

 
Miał tego dosyć w niebo skierował oczy. Ona tam była i kazała mu skoczyć. Zrobił ten krok już dawno chciał się zabić. Tego nie da się naprawić.
 

 
Eej, nie poddawaj się! Musisz być silna!
 

 
Matka.
' Moja córka znowu się tłucze. Ona znowu płacze nocami. Rozmawia sama ze sobą, czemu nie odezwie się do mnie? Teraz cisza, pewnie wyciąga z szuflady żyletkę i chce się ciąć. Muszę do niej biec, natychmiast. Muszę jej pomóc. '
Lekarz.
' Proszę Pani, ale pani córka nie żyje. '
 

 
Cisza. Nagle wszyscy zamykają oczy, nikt się nie spodziewał, że dziewczyna teraz skoczy.
 

 
Po prostu kochała Go za to kim jest.
 

 
Nie rycz głupia suko, on Cię nigdy nie kochał.
 

 
Bo kiedy nie ma Ciebie niewiele istnieje. Wiem, że tak trzeba, ale kurwa oszaleje.
 

 
A teraz zadam Ci po prostu jedno pytanie: Po chuj to było?
 

 
Jestem już słaba fizycznie i psychicznie. Nie daje już rady, nie chcę żyć, nie mam po co, dla kogo. Przecież jestem beznadziejna. Nikomu nie potrzebna. Nie jestem w niczym dobra, umiem tylko coś zjebać, nic więcej. Chcę przestać istnieć, wyciszyć się. Przestań myśleć. Żyć po swojemu, ale przecież tak się nie da.
 

 
Szczęście, to chwilowo iluzja..
 

 
Jeśli to czytasz, wiedz, że musisz być kimś, kto na to zasługuje. Nie przejmuj się, że coś Ci nie wyszło. Powiedz sobie '' trudno '' i idź dalej. Rób swoje. Dąż do nowych rzeczy. Wytyczaj nowe cele. Spełniaj swoje marzenia. Działaj nie licząc, na to że samo się zrobi, że to, że tamto. Nie licz na żaden cud. Cudów nie ma. Ty sama zdecydujesz o swoim życiu. Ty. Nikt więcej. Więc weź się w garść i zacznij wykorzystywać swój czas, bo na świecie jest wielu ludzi, którzy bardzo chętnie zrobiliby to za Ciebie.